Tak dawno już nie pisałam, więc może zacznę od tego że mam psa. Matka to alaskan malamut z rodowodem, ojciec nieznany. Na razie przypomina bardziej owczarka niemieckiego, ale jakie to będzie duże to nie wiadomo:) Mogę powiedzieć tylko że lubi błoto i wywraca wszystko do góry nogami. Pierwsze reakcje moich znajomych były w stylu: "o jaki śliczny szczeniaczek", teraz jest inaczej: "weź ją"; "ała ale gryzie" itd. hehehe:)
poniedziałek, 9 lutego 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz